sobota, 9 czerwca 2012

O Niallu

Mieszkasz w Londynie od dwóch lat. 
Po zakończonych zajęciach stwierdziłaś, że jesteś głodna, więc poszłaś na obiad do Nando’s. Uśmiechnęłaś się pod nosem wchodząc do środka, bo od razu przyszło Ci do głowy Twoje marzenie – spotkać Nialla. Jednak wiedziałaś, że to nierealne. Nie byłaś już dzieckiem, żeby w takie coś wierzyć.
Gdy weszłaś do środka, okazało się, że nie ma już wolnych stolików. Nie chciało Ci się szukać innej restauracji, więc podeszłaś do chłopaka z kapturem na głowie, który siedział sam przy stoliku.
- Mogę się dosiąść? – zapytałaś.
- Tak, jasne. – odpowiedział, nie podnosząc głowy. Byłaś ciekawa kim jest, że tak się ukrywa, ale zaraz przyszło Ci do głowy, że to jakiś naćpany menel, więc usiadłaś w odpowiedniej odległości.
- Czy są państwo gotowi złożyć zamówienie? – do stolika podeszła młoda kelnerka.
- Tak. Poproszę trzy naleśniki z truskawkami i herbatę pomarańczową. – powiedziałaś szybko, bo chciałaś jak najszybciej zjeść i oddalić się od stolika.
- Ja poproszę kurczaka. – zamówił ze śmiesznym akcentem menel. To był chyba Irlandzki akcent. Byłaś przekonana, że to był irlandzki akcent.
- Co myślisz o One Direction? – zapytałaś chłopaka/żula.
- Eeee, piątka śpiewających idiotów..Chociaż ten Niall Horan..umm.. – rozmarzył się Twój rozmówca. Zrobiłaś zdegustowaną minę i udawałaś, że jesteś pochłonięta czytaniem menu. „Nie tylko naćpany menel, ale jeszcze gej..” – myślałaś z obrzydzeniem.
- A Ty co o nich myślisz? – wyrwał Cię z zamyślenia głos chłopaka. „Co jak co, ale głos to ma sympatyczny” – pomyślałaś.
- Bardzo ich lubię, jestem ich wielką fanką! Moim marzeniem jest poznanie ich! – uśmiechnęłaś się.
- A co byś powiedziała, jakby się okazało, że jestem jednym z nich? – zapytał, jakby z nadzieją w głosie.
- Hahahahaha – zaśmiałaś się. Chłopak spojrzał na Ciebie swoimi niebieskimi oczami. „O mój Boże, to NIALL!” – krzyczał jakiś głos w Twojej głowie. – To znaczy – poprawiłaś się – raczej nie mogłabym w to uwierzyć..To byłoby niesamowite. – uśmiechnęłaś się do chłopaka. Wciąż nie miałaś pewności, czy to on, czy to jakiś naćpany menel z irlandzkim akcentem, o niebieskich oczach.
- Miło mi Cię poznać, jestem Niall Horan. – przedstawił się chłopak, podając Ci rękę.
- O mój Boże..Nia.. – krzyknęłaś, ale w porę się zreflektowałaś i dodałaś – O mój Boże, jestem w Nando’s! Ulubionej restauracji Nialla! – ludzie patrzący się na Was tylko spojrzeli na Ciebie jak na wariatkę i wrócili do swoich lunch’ów.
- Dzięki. – uśmiechnął się blondas, szczerząc zęby.
- Na początku myślałam, że jesteś jakimś naćpanym menelem, albo coś – roześmiałaś się w głos. Niall się zdenerwował, chwycił solniczkę, wysypał całą jej zawartość na Twoją głowę i uciekł.

1 komentarz:

  1. Wziął solniczke , wysypał cała jej zawartość na twoją głowe i uciekł! Hahahaha! Jak to by musiało wyglądać! 😂

    OdpowiedzUsuń