Jak zwykle po szkole wyszłaś ze swoim psem na spacer. Spuściłaś go ze smyczy. Pech chciał, że akurat drogą przechodził kot. Twój pies, ignorując wołania, poleciał gonić kota. Starałaś się krzyczeć jak najgłośniej, ale pies nie wracał. Ze łzami w oczach usiadłaś na trawę. Po chwili, zobaczyłaś kilku chłopaków, a jeden z nich prowadził Twojego Dropsa za obrożę.
- Twój? - zapytał wesoło uśmiechając się uroczy blondasek.
- Tak! - odpowiedziałaś bardzo szczęśliwa.
- Chwilę za nim biegliśmy, żeby go złapać. Jest bardzo szybko i bardzo chciał zjeść jego kota. - dodał chłopak ubrany w bluzkę w paski i ruchem głowy wskazał na kolegę z lokami.
- Biedny pussy, biedny mój mały.. - powtarzał maniakalnie Loczek. "Zaraz, zaraz - pomyślałaś - uśmiechnęty blondas, bluzka w paski, loki..". Zrobiłaś wielkie oczy i powiedziałaś:
- Wy jesteście One Direction!
- Właściwie - odparł Lou - to 3/5 z One Direction, bo nie ma z nami Zayna i Liama.
- Uhuhuhu, widzę że pan gwiazda zna matematykę. - uśmiechnęłaś się sarkastycznie w stronę Louisa.
- Pff..
- No co?
- Ja już wolę te krzyczące i piszczące fanki, niż takie przemądrzałe panienki. - chłopak pokazał Ci język.
- Hahahaha, ja również jestem Waszą fanką. - Tommo był zaskoczony tym wyznaniem.
- Udowodnij. - zarządzał.
- A co mam zrobić? - zapytałaś patrząc Louisowi prosto w oczy i uśmiechając się kpiąco.
- Widzę, że mamy do czynienia z twardą laską. To dawaj, zaśpiewaj fragment Twojej ulubionej piosenki.
- Proszę bardzo - odchrząknęłaś - "I hear the beat of my heart get louder, whenever I'm near you..."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz