sobota, 9 czerwca 2012

O Zaynie

- Poradzi sobie pani? – zapytał sprzedawca w sklepie sportowym, podając Ci deskorolkę.
- Tak, tak. Może pan już iść. – spławiłaś go, żeby spokojnie wypróbować sprzęt. Stanęłaś na deskę, przejechałaś dosłownie dwa metry i się przewróciłaś.
- A mówiłaś, że dasz sobie radę! – nad Tobą pojawił się z nikąd Zayn.
- Bo dam! – fuknęłaś i korzystając z pomocy chłopaka podniosłaś się. – A co Ty tutaj robisz? Nie powinieneś być na próbie z chłopakami?
- Cóż, jak widać obecnie jesteśmy tutaj w sklepie. – wskazał głową na Nialla, Harrego, Lou i Liama grających w piłkę na mini boisku. – Chcesz się nauczyć jeździć czy nie?
- Chcę!
- To wskakuj jeszcze raz, pomogę Ci. – po słowa Zayn weszłaś na deskę i momentalnie z niej spadłaś. Tym razem prosto na Malika.
- Przepraszam, nic Ci nie jest? – zapytałaś troskliwie.
- Nie, marudo. – pokazał Ci język – Próbuj jeszcze raz! – kilka razy spróbowałaś i za każdym razem spadałaś na Zayna.
- Nie masz już dość? – zapytałaś za siódmym razem, leżąc z chłopakiem na podłodze.
- Nie! Nauczysz się jeździć! – mruknął z determinacją.
- No dobra.. – westchnęłaś zrezygnowana. Za ósmym razem udało Ci się, jechałaś i patrzyłaś na cieszącego się Twoim sukcesem Zayna. Jednak nie zauważyłaś kosza z piłkami na środku i sklepu, i wjechałaś w nie. Zamknęłaś oczy, pewna że rozwalisz sobie głowę. Nic nie poczułaś. Powoli otworzyłaś jedno oko, potem drugie i zobaczyłaś uśmiechniętą twarz Zayna.
- Nic Ci nie jest, nie bój się. – otulił Cię mocniej swoimi silnymi ramionami – Moja dziewczynka – pocałował Cię w czoło, na co reszta chłopców zareagowała zduszonym chichotem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz