sobota, 9 czerwca 2012

Ze wszystkimi

- Pani [T.I], ma pani gości. - powiedziała pielęgniarka wchodząc do Twojej sali.
- Ehh, zaproś ich. - westchnęłaś. Nie miałaś ochoty z nikim rozmawiać. Odkąd leżałaś w szpitalu, nie cieszyłaś się z towarzystwa innych, szczęśliwych ludzi. Z zamyślenia wyrwał Cię męski głos:
- Hey, [T.I]. - znałaś ten głos. Z trudem podniosłaś głowę z poduszki i spojrzałaś w stronę drzwi. Stali tam, we własnej osobie, ONE DIRECTION.
- Ale co Wy tu robicie? - zapytałaś ze zdziwieniem, jak tylko odzyskałaś mowę.
- Otóż - zaczął Harry - Twoje koleżanki, Directionerki, zrobiły wielką akcję na Twitterze, żebyśmy poznali Twoją historię. Udało się im, doszła do nas ta wiadomość. Dziewczyny prosiły, żebyśmy Cię follownęli na Twitterze.
- Jednak my - kontynuował Niall - zdecydowaliśmy, że skoro jesteśmy w Szwecji, tak blisko, to przyjedziemy do Ciebie i zrobimy Ci niespodziankę. - uśmiechnął się pogodnie blondasek. Nie mogłaś uwierzyć własnym uszom. Directionerki sprawiły, że poznałaś One Direction. "Boże, jak ja się im odwdzięczę?" - myślałaś.
- Naprawdę, zrobiliście to dla jednej, przeciętnej fanki? - zapytałaś ze łzami w oczach.
- Kochamy naszych fanów. To nasza rodzina, a rodziny nie zostawia się w potrzebie. - odpowiedział Zayn. Nic nie powiedziałaś. Przytuliłaś i pocałowałaś w policzek każdego z nich. Usiedli przy Twoim łóżku i Lou zapytał:
- Możemy Ci jakoś pomóc?
- Już sama Wasza obecność sprawia, że czuję się jak w niebie - uśmiechnęłaś się - jedne co jest mi teraz potrzebne to krew. Ale niestety, nie ma żadnego dawcy, o tej samej grupie krwi co ja..
- A jaką masz grupę krwi? - zapytał Liam. Pokazałaś mu kartkę. Niall wyrwał mu ją i oznajmił:
- Ja też mam tą grupę krwi. Gdzie jest punkt pobrania krwi?
- CO?! Nie możesz tego zrobić, Niall. Poleżę tu i zaczekam jeszcze jakiś miesiąc i ktoś się znajdzie.
- Nie zatrzymasz mnie. - powiedział pewnie i razem z Liamem poszedł oddać krew. Dla CIEBIE.
Harry zaczął się śmiać.
- Czego rżysz, Styles? - zapytałaś zła i spiorunowałaś chłopaka wzrokiem.
- Zakochał się Nialluś się zakochał! - Louis zaczął nabijać się razem z Hazzą.
- Ciekawe w kim.. - zamyśliłaś się.
- W Tobie, spryciulo! - zawołał Zayn.
- Wy chyba siebie nie słyszycie! Widzicie jak ja wyglądam?! - zapytałaś coraz bardziej zirytowała tą całą sytuacją. - Nie mam u niego najmniejszych szans.
- U kogo? - zapytał Niall wchodząc do sali.
- Eeeee.. - zająknęłaś się.
Liam szepnął coś blondasowi na ucho. Ten zarumienił się i wyjął zza pleców kwiaty.
- Dla dziewczyny, która jest piękna, ale o tym nie wiem - jesteś piękna! - powiedział i wręczył Ci kwiaty.

To był najpiękniejszy sen w Twoim życiu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz